Select Language

poniedziałek, 5 maja 2014

Lotnicza majówka w Dęblinie

Tegoroczna majówka była mocno niestandardowa. Pogoda nas nie rozpieszczała, więc znaleźliśmy alternatywne metody wypoczynku (ale nie powiem jakie). Ostatniego dnia zrobiliśmy niespodziankę naszemu małemu fanowi samolotów. Zabraliśmy go do Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie. Ot, tam gdzie można na ziemi poczuć odrobinę nieba.
Obiekt ten zlokalizowany jest tuż przy słynnej Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych, o której marzy niejeden chłopiec. Bo bycie pilotem to jest coś!

W muzeum znajduje się kilkadziesiąt maszyn - samolotów i śmigłowców używanych w polskim lotnictwie wojskowym jako samoloty bojowe, samoloty szkolne i wielozadaniowe.
Maszyny są w większości wyprodukowane przez rodzime zakłady (choćby Świdnik czy Mielec) oraz przez 'sąsiadów', w latach istnienia ZSRR czy Czechosłowacji.

Patrzcie i podziwiajcie zatem samoloty typu Iskra, Iryda, Lim, Zlin, Orlik, Mi, Mig itp.
  




Dodatkową atrakcją jest możliwość wejścia na pokład samolotu JAK - takimi latają nasi parlamentarzyści. Grzech by było nie skorzystać z okazji:
Na terenie obiektu znajdują się także stacje radiolokacyjne, silniki odrzutowe i sprzęt rakietowy. Tuż "za płotem" z lotniska co chwila startują samoloty, które wyciągają w niebo szybowce. Dzieciaki były zafascynowane!
 
W budynku, tuz przy kasach znajduje się wystawa historyczna. Obejrzymy tu mapy, sprzęt bojowy, mundury, zdjęcia, a nawet archiwalną dokumentację lotniczą (dzienniki lotów)! Tu, w dęblińskiej Szkole Orląt wiedzę lotniczą zdobywał Mirosław Hermaszewski!
 
 
 
Więcej informacji znajdziecie na bezpośredniej stronie muzeum - KLIK
A jesli ktos zainteresowany jest zdjęciami to odsyłam TUTAJ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz