Select Language

poniedziałek, 27 października 2014

2/3 z trójwsi czyli Koniaków i Istebna - objazdowo po Beskidzie Śląskim

Trójwieś Beskidzka to niemalże połączone ze sobą miejscowości w Beskidzie Śląskim: Koniaków, Istebna i Jaworzynka. Wszystkie trzy mają ogromny potencjał, który został zauważony przez turystów. Bo któż z Was nie słyszał o koronkach z Koniakowa czy o Jerzym Kukuczce, który pochodził z Istebnej?  Piękne widoki i lokalny folklor przyciągają tu ludzi od dawna. My też chcieliśmy przekonać się czy trójwieś nas oczaruje czy rozczaruje.

piątek, 24 października 2014

Wisła - objazdowo po Beskidzie Śląskim

Wrześniowy urlop obfitował nie tylko w górskie atrakcje, ale również w spotkania towarzyskie. 2 wesołe nocki spędziliśmy u znajomych w Ustroniu, którzy mieszkają z 15 minut od Leśnego Parku Niespodzianek. I to oni namówili nas aby odwiedzić okoliczne miejscowości zamiast szwędać się po górach. Nie mieliśmy zbyt wiele czasu na zobaczenie wszystkiego, ale uważam, że jak na jeden dzień to zaliczyliśmy niezły objazd:)

A wszystko zaczęło się od Wisły. Mówią, że to perła Beskidów, ja powiem, że najwyżej ładny kamyk. Na Przełęczy Kubalonka zostawiliśmy samochód i ruszyliśmy w dół zobaczyć osławiony zamek prezydencki. Obiekt ten powstał w 1930 r. i był darem ludu śląskiego dla prezydenta Ignacego Mościckiego. Po dziś dzień organizowane są tu wizyty państwowe.
Droga z Kubalonki do zamku i z powrotem jest strasznie nużąca, idzie się dłuuuuuuugo asfaltem przez las. Na miejscu okazało się, że w pobliżu zamku jest parking, na który można spokojnie dojechać samochodem. Jest tu nawet plac zabaw! W dół rozpościera się widok na zaporę na Wiśle - Czarnej - jest to miejsce gdzie łączy się Biała i Czarna Wisełka, które po połączeniu stanowią początki Wisły - najdłuższej rzeki w Polsce. Wisła ma swe źródła na Baraniej Górze, na którą można wejść m.in. od wyżej wymienionej przełęczy.

wtorek, 14 października 2014

Tatralandia czyli raj w otoczeniu gór

Urlop we wrześniu w górach? Pytali z niedowierzaniem znajomi. I chociaż klimat nie sprzyja wylegiwaniu się na plaży, a wrzesień zaczął się niezbyt przyjaźnie jeśli chodzi o pogodę zdecydowaliśmy się na wyjazd w góry. I co? Oczywiście, że lało. Wszyscy mieli rację, ale mimo kiepskich prognoz jednak zdecydowaliśmy się na wyjazd.
Mieliśmy jednak na 3 dni plan alternatywny na złą pogodę. Jednym z jego punktów była wizyta w słowackiej Tatralandii.
Tatralandia jest całorocznym kompleksem basenów z wodą termalną, który jest położony u stóp Niskich Tatr (nieopodal Liptovskiego Mikulasza)..

Na zabawę przeznaczyliśmy cały dzień - aby Adaś mógł wyszaleć się do woli. Przed wejściem sprawdza sie wzrost dzieci - te do 90 cm nie płacą za bilet. My zrealizowaliśmy kupon z zakupów grupowych i weszliśmy oszczędzając na starcie ponad 20 euro. Na początku - baseny z wodą morską (skład jest niemal identyczny jak w Adriatyku), z masażerami poszczególnych partii ciała.

piątek, 10 października 2014

Görlitz czyli u sąsiadów za miedzą

Żałuję i biję się w piersi, że nie spędziliśmy tam całego dnia. Żałuję, że nie zainteresowałam się atrakcjami tego miasta wcześniej.
Dlaczego? Bo gdy pojechaliśmy tam na chwilę aby rozprostować nogi w drodze do Polski zauroczyliśmy się ogromnie tym miastem.

Görlitz, bo o nim mowa to brat bliźniak naszego Zgorzelca. Przed II wojną światową Goerlitz i Zgorzelec stanowiły jedno miasto, które przecinała Nysa Łużycka. Po wojnie lewobrzeżną część miasta przyłączono do NRD, a prawobrzeżną do Polski.

Jest to miasto historyczne, posiadające podobno najwięcej odrestaurowanych zabytków w Niemczech na km^2. Goerlitz zachował swój układ przestrzenny i nie został praktycznie naruszony podczas wojny.
Nagromadzenie pięknych budowli uczyniło to miasto niezwykłym miejscem. Dlatego też zaskoczyły nas ogromnie pustki na ulicach.
 

czwartek, 2 października 2014

Bocheńska żupa i dziwne pytania Adasia

Jedno wrześniowe popołudnie spędziliśmy ponad 200 metrów pod ziemią. Wędrując kilkoma kilometrami korytarzy zostaliśmy ekspertami w dziedzinie wydobycia soli. Zwiedziliśmy bowiem zabytkową i najstarszą polską kopalnię - tę w Bochni.