Select Language

piątek, 15 lipca 2016

Wigry na Suwalszczyźnie - oaza ciszy w klasztorze nad jeziorem

Suwalszczyzna kojarzy się wszystkim z polskim biegunem zimna. I słusznie. Ale ten region obfituje w wiele atrakcyjnych turystycznie miejsc. Jednym z nich jest Jezioro Wigry, nad którym wznosi się pokamedulski klasztor. To spokojne miejsce na zadumę, wyciszenie i pobycie z samym sobą. W dodatku na terenie Wigierskiego Parku Narodowego jest też miejsce zasługujące na szczególną uwagę dzieci (kliknij TUTAJ)

Klasztor ufundowany został w 1667 roku przed króla Jana Kazimierza. Zakonnicy mieli spędzać tu czas na modlitwie w intencji oddalenia od Polski wszystkich nieszczęść. W 1671 roku pożar strawił drewniane zabudowania. W.1694 r. kameduli rozpoczęli budowę dużego zespołu klasztornego z kościołem i budynkami gospodarczymi z cegły. Po trzecim rozbiorze Polski dobra klasztorne zostały skonfiskowane przez pruskie władze i w 1805 roku zakonnicy przenieśli się na warszawskie Bielany.
Na zwiedzanie klasztoru warto zarezerwować sobie około 2 godzin. W tym czasie dokładnie można obejrzeć barokowe wnętrze kościoła, w którym znajdują się kamedulskie katakumby. Znajdują się są tam ciała zakonników oraz grobowiec wigierskiego biskupa - Michała Karpowicza.Na jednej ze ścian obejrzeć można malowidło zwane "Tańcem śmierci".
My jednak najbardziej lubimy oglądać świat z góry. Całe szczęście do zwiedzania udostępniona jest wieża zegarowa, z której rozciąga się widok na Jezioro Wigry. Aby dostać się do wieży przechodzimy przez dziedziniec, na którym są eremy (takie jakby zbiorowe pustelnie zakonników znajdujące się na terenie klasztoru). Warto wiedzieć, że można wynajmować je na nocleg.
 Klasztor zyskał na sławie gdy w 1999 roku spędził tu dwa dni papież Jan Paweł II. Na pamiątkę jego pobytu utworzono mini-muzeum - udostępniono do zwiedzania pomieszczenia, w których przebywał.
 Warto zatrzymać się w Wigrach na dłużej. Wspaniały klasztor, fantastyczne jezioro i piękne zielone okolice to bardzo dobry przystanek podczas wakacyjnych wojaży.




4 komentarze:

  1. Śnił mi się kiedyś ten klasztor, choć nigdy tam nie byłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. nasza rodzinna miejscówka, odwiedzana za każdym razem, gdy wracam w rodzinne, suwalskie strony ... tyle wspomnień związanych z tym miejscem choćby ślub siostry właśnie tu czy nasz zeszłoroczny wyjazd pod namiot tuz obok klasztoru ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A my tak późno zaczynamy poznawać te tereny. Wstyd trochę, nie?

      Usuń
  3. Jakie piękne miejsca, aż wstyd że jeszcze nie byłem na suwalszczyźnie

    OdpowiedzUsuń