Select Language

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Kazimierz - żydowska strona Krakowa



Byliśmy niedawno w Krakowie i chciałabym krótko zrelacjonować ten pobyt, ale zacznę od nietypowego miejsca. Zafascynowana jestem dzielnicą Kazimierz, która znajduje się bardzo blisko Wawelu. Niesamowicie różni się ona od reszty miasta. Mimo, że znajduje się w dość bliskim sąsiedztwie rynku czy wawelskiego wzgórza to jej klimat znacznie odbiega od sąsiadujących dzielnic.

Kazimierz jako odrębne miasto założył Król Kazimierz Wielki w XIV wieku.  Początkowo miasto miało być partnerem handlowym dla Krakowa oraz zabezpieczać stolicę od południa. Żydzi pojawili się na dobre na Kazimierzu w XV w. wskutek wygnania ich z Krakowa przez króla Jana Olbrachta. Zajęli oni północno – wschodnią część miasta (obejmującą dzisiejszy teren pomiędzy ulicami Józefa, Bożego Ciała, Dajwór i Miodowej) i utworzyli tam Miasto Żydowskie. 
W XIX stuleciu, po zburzeniu muru, osadnictwo żydowskie objęło obszar całego Kazimierza i kwitło aż do II wojny światowej.  Obecnie dzielnica ta jest miejscem styku kultury chrześcijańskiej i żydowskiej i jest centrum kulturalnego życia Krakowa. Mnie urzeka widok  starych, często podniszczonych kamienic, które nadają specyficzny klimat temu miejscu. Spacer zaczęłam od ulicy Szerokiej, która słynie ze znanego festiwalu kultury żydowskiej "Szalom na Szerokiej". 

Na niewielkim obszarze napotkać można stare synagogi - na Kazimierzu jest aż 7 takich bożnic, a wśród nich Wysoka Synagoga, Stara Synagoga, Synagoga Tempel, Synaoga Kupa, Synagoga Remuh, Synagoga Poppera i Synagoga Izaaka. Wszystkie w obrębie kilkuset metrów od siebie.

Oprócz żydowskich bożnic jest tu także gotycki kościół Bożego Ciała oraz najważniejszy - Kościół na Skałce. Pod koniec XIX stulecia w podziemiach kościoła urządzono słynną kryptę zasłużonych Polaków. Krypta została częściowo wyryta w skale. To właśnie na Skałce znaleźli miejsce wiecznego spoczynku między innymi Jan Długosz, Stanisław Wyspiański, Adam Asnyk, Henryk Siemiradzki, Karol Szymanowski, czy Czesław Miłosz.
  
 
 Podczas zwiedzania Kazimierza trzeba jeszcze zwrócić uwagę na Plac Wolnica, będący częścią dawnego rynkiem miasta Kazimierz. Ubolewam nad tym, że w dniu naszej wizyty w Krakowie zamknięta była dla zwiedzających Fabryka Oskara Schindlera.
 Udało mi się jednak odnaleźć miejsce, w którym powstało wiele scen filmowych z "Listy Schindlera" czy "Anioła w Krakowie". To magiczne miejsce znajduje się na ul. Józefa i obecnie mieści się tam restauracja.  

6 komentarzy:

  1. Ha, mieszkam tam - zabawnie czyta się takie wpisy. Ale podobnie mam też, jak czytam o Pilicy, tak często tam jestem na kajakach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe. To teraz mam stresik - czy nie popisałam tu jakichś bzdur:-)

      Usuń
  2. Uwielbiam spacerować po Kazimierzu, niesamowite miejsce, z duszą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i lody różane - spotkałam je tylko tam:-)

      Usuń
  3. Właśnie się tam wybieram, dziękuję za wpisy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli masz na tyle czasu żeby przejść mostem z Kazimierza na Podgórze to wybierz się do Apteki pod Orłem i do fabryki Oskara Schindlera.

      Usuń