Select Language

sobota, 8 września 2018

Świat kryształów Swarovskiego - Swarovski Kristallwelten - Wattens

W niedalekiej odległości od Innbrucka (kilkanaście km) w niepozornym miasteczku Wattens położonym u stóp Alp znajduje się fabryka kryształów Swarovskiego. Najbardziej znane kryształy na świecie doczekały się nawet swojego muzeum, które otwarto w setną rocznicę założenia firmy.

W 1895 roku czeski szlifierz Daniel Swarovski założył w Tyrolu fabryczkę sztucznych kryształów. Jak się łatwo domyślić - odniósł ogromy sukces.


Będąc w Tyrolu nie mogliśmy przegapić wizyty w tak ciekawym miejscu. 

Do muzeum wchodzi się przez głowę olbrzyma, pod wodospadem. Pod ziemią kryją się sale, które skrywają wiele ciekawostek związanych z kryształami. Przenosimy się do lśniącego świata, mocno odrealnionego. 

Tuż przy wejściu stoi potężny, największy na świecie ręcznie wycięty kryształ o masie 310 000 karatów. Prawdziwy olbrzym. 
 

Podziemny świat podzielony jest ma kilkanaście komnat. Pierwsza z nich to błękitna hala, w której prezentowane są dzieła wybitnych artystów m.in. Salvadora Dalego (oczywiście w otoczeniu kryształów). Idąc dalej trafiamy wprost do wnętrza kryształu. Katedra to nic innego jak imitacja wnętrza kryształu, sala złożona z 595 luster. Niesamowite przeżycie znaleźć się w środku tego miejsca. Muszę dodać, że panuje tu niezwykła akustyka.
Udajemy się powoli spacerem do Silent Light - niesamowita sala w zimowym klimacie z ogromną choinką zbudowaną ze...150 000 kryształów. Każdy z nich mieni się niesamowicie w świetle gdy drzewko obraca się. Nie było nam łatwo opuścić tego miejsca, aż chce się na to patrzeć i patrzeć...

W rastrze słońca - to nazwa kolejnej ekspozycji, na którą składają się ogromne krystaliczne rzeźby. Dalej znajduje się tzw. Pałac Miłości - zupełnie niezrozumiałe dla mnie miejsce obrazujące język miłości, wszystko w klimacie orientu.

Przechodząc przez Lodowy Pasaż wydaje się, że to tylko kryształowy korytarz. Wszystko zmienia się wraz z pierwszym krokiem - na podłodze zostawiamy wirtualne ślady, a przed nami rysują się lodowe ścieżki. Lód pod stopami trzeszczy i pęka! Tym sposobem przechodzimy do ekspozycji, która pokazuje kryształy przezroczyste i nieprzezroczyste. 
Kolejne miejsce szczególnie przypadło do gustu Małemu Włóczykijowi. Studio Job Wunderkammer,  to jedyne miejsce w muzeum, w których nie ma kątów, przestrzeń jest okrągła i przypomina wesołe miasteczko.
 Ale zmieniamy otoczenie. Eden to niesamowita komnata przypominająca las, w której ściany są lustrzane, a wokół słyszymy dziwne dźwięki, szumy.

Kolejna wystawa FAMOS ukazuje nam piękno precyzji cięcia kryształów. Są tu kryształowe odwzorowania Taj Mahal (o wadze 105 kg), Empire State Building (złożone z 368 części), piramida Cheopsa czy Mauzoleum Lenina w Moskwie. Liczyłam na zakup miniaturek owych budynków na pamiątkę, ale niestety nie są w sprzedaży. Szkoda, bo to coś pięknego.
Instalacja Bohaterowie Pokoju ukazuje nam ludzi, którzy zasłużeni są w szerzeniu pokoju na świecie. Znajdziemy tu hologram Mahatmy Gandhiego czy Johna Lennona. 
A teraz ciekawostka - jak duży byłby model słońca o dokładnie miliard razy mniejszy niż to prawdziwe? My już wiemy. Zbudowane z 2800 kryształków "el sol" dzięki specjalnej budowie do złudzenia przypomina słońce.
 
Ostatnia podziemna wystawa poświęcona jest historii kryształów. Obejrzeć tu można najciekawsze eksponaty, zaprojektowane często przez znanych projektantów, wykorzystywane w filmach itp.

Przy wyjściu znajduje się sklep, w którym nabyć można prawdziwe cudeńka. Ceny zaczynają się od kilkunastu euro, a kończą nawet na kilkudziesięciu tysiącach Warto obejrzeć kolekcje przeznaczone do sprzedaży.
  
 
Ale uwaga, to jeszcze nie koniec. Na zewnątrz znajduje się także wiele atrakcji - choćby zielony labirynt czy fontanny, nad którymi wisi kryształowa chmura złożona z 600 000 sztuk ręcznie osadzonych kryształków w trzech różnych wielkościach.
 Wokół jest Park Olbrzyma z pięknymi kwiatami, zielony labirynt oraz...20 metrowa wieża zabaw, która wzbudza zachwyt wszystkich dzieci. Fasada wieży składa się, a jakże, ze 160 kryształowych tafli:-)
A wszystko to w otoczeniu wysokich gór. Dodam tylko, że wszyscy wyszliśmy stamtąd w 200% usatysfakcjonowani:-)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz