Wymyśliliśmy sobie z mężem urlop pod koniec września 2008 roku nietypowo. Postanowiliśmy sobie po prostu pojeździć po Europie przez 2 tygodnie. Odwiedziliśmy kilka fajnych miast i miejsc. Dziś kierunek -> Ljubljana! Stolica Słowenii!
Położona jest nad rzeką Lublanicą i liczy około 250 tys. mieszkańców (czyli mniej więcej tyle co Częstochowa czy Radom).
Pojechaliśmy tam starym 14-letnim Cinquecento, nie mając konkretnego planu co mamy zobaczyć. Miało być na luzaka i tak było. Zakwaterowaliśmy się w jakimś hostelu 10 min spacerkiem od centrum miasta i nawet nie rozpakowując gratów udaliśmy się wieczorem na spacer po mieście i kolacyjkę. Zaczęliśmy od serca miasta - Placu Persena (Prešernov trg). To taki lublański "rynek", przy którym zbudowano słynny biały Trójmost - znajduje się on na miejscu, starego, drewnianego mostu, który łączył północno-zachodnią Europę z Bałkanami. Akurat w tym czasie odbywało się tam bicie rekordu Guinnesa w grillowaniu czy robieniu kebaba (nie pamiętam). Udaliśmy się zatem na dalszy spacer po starym mieście, które przedstawiam Wam poniżej na fotografiach.