Select Language

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Olsztyn - ponoć mała Ameryka

Kochał go Czerwony Tulipan śpiewając, że to mała Ameryka. Słyszałam o pięknej starówce, jednak wciąż miasto kojarzyło i się bardziej z mazurskimi jeziorami niż zabytkami. Jakże mylne było moje wyobrażenie!

Olsztyn liczy sobie około 175 tys. mieszkańców i jest stolicą Warmii i Mazur.  Idealnie wpasowuje się w te dwa w sumie odrębne regiony. Warmia kojarzy mi się z krzyżackimi zamkami, a Mazury z jeziorami. Olsztyn łączy w sobie cechy obu tych regionów.

Prosto z trasy trafiamy popołudniową porą na olsztyńską starówkę. Mamy idealny nocleg - w Wysokiej Bramie. Takie położenie to idealna okazja by powłóczyć się po mieście do ciemnej nocy, pooddychać miejskim powietrzem siedząc przy lampce wina do kolacji. Zostawiamy więc wszystkie graty w wynajętym pokoju i ruszamy w miasto.

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Elbląg - "mistrzowskie" miasto

Jeżdżąc sporadycznie  na północ Polski (nad morze czy nad zatokę) wizytę w Elblągu zawsze odkładaliśmy na bliżej nieokreślony następny raz. W tym roku uparłam się aby w końcu zobaczyć chociaż tę reprezentacyjną część miasta.

Elbląg założył w 1237 roku ówczesny mistrz zakonu krzyżackiego. Jest to także jedno z najstarszych polskich miast z dość burzliwą historią (początkowo miasto było pod panowaniem krzyżackim, później w XVI wieku pod okupacją szwedzką, doszczętnie zniszczony podczas II wojny światowej). Położony u ujścia rzeki Elbląg do Zalewu Wiślanego był doskonałym miejscem na wybudowanie portu.

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Wyprawa po czarne złoto 320 metrów pod ziemię

Wysunę nieco krzywdzącą region opinię pisząc, że Górny Śląsk w pierwszej kolejności kojarzy mi się z węglem kamiennym, górnictwem i hutnictwem. Chociaż wiem, że region ten ma do zaoferowania więcej niż tylko industrialny krajobraz. Znam go także od strony gór, zalewów, pysznego jedzenia, ale dziś nie o tym.

Chcieliśmy zasmakować takiego Śląska takiego jaki znam ze zdjęć mojego ś.p. wujka, który kilkadziesiąt lat temu pracował jako górnik.

Wybraliśmy się we dwoje do Kopalni węgla kamiennego "Guido" w Zabrzu. Witając się klasycznym pozdrowieniem "Szczęść Boże" z przewodnikiem wsiedliśmy do ciasnej windy w kopalnianym szybie i zjechaliśmy na poziom 320 metrów pod ziemię. Jest to najgłębszy poziom kopalni wydrążony na przełomie XIX i XX wieku.

Największe wrażenie zrobiło na nas zejście "upadową kamienną" czyli zejście wgłąb  wyrobiska nachylonego pod kątem 18 stopni.